Celebracja DZWIĘKU

Chcę zabrać Ciebie w podróż, którą niesie dźwięk…

Dobre dziesięć lat temu pojechałam na warsztat z jogą. Wyciszyć umysł, zadbać o ciało. Praca w korporacji dawała wycisk. Wieczorem ma być „Kąpiel w dźwiękach”. Wygodnie się moszczę, okrywam kocem, zamykam oczy i zaczyna się… Słyszę dźwięk, za nim kolejny. Zapętla się… widziałam misy, gong… ale pierwszy raz je słyszę. Mój umysł szaleje: milion myśli, jedna biega za drugą… i nagle jakby ktoś włączył program zwolnione tempo… oddech zwolnił… umysł się poddał… Myśli sobie przepływały, pojawiały się obrazy… ciało odpoczywało…

Bardzo poczułam jak to jest być naprawdę odprężonym i zrelaksowanym… Po tym doświadczeniu zrozumiałam jak ważna jest CELEBRACJA CHWILI, regeneracji i relaksu…

CZYTAJ WIĘCEJ

SHINRIN YOKU – leśne celebracje

Kiedy las może być lekarstwem...

Wchodzę do tej zieleni, do tej mieszanki różnej roślinności... Do domu wielu zwierząt i czuję pulsujące życie. To tam oddycham pełną piersią. Pozwalam myślom odejść, rozpuścić się w wilgotnym i pachnącym mchem powietrzu. Odkrywam, że tu jestem jednością ze wszystkim co mnie otacza. A jednocześnie czuję, jak wszystko łącznie ze mną, stanowi odrębność. Zmysły się wyostrzają, serce dochodzi do głosu...Jak dzięki drzewom stać się szczęśliwszym, spokojniejszym i zdrowszym?

CZYTAJ WIĘCEJ

Jin Shin Jyutsu

Mam rozbiegany umysł, który chce więcej i więcej. Impulsów, skojarzeń, rozumieć…
Mam wrażenie, że czas przecieka i przez palce. Robię jednocześnie kilka rzeczy. Choć załatwiam sprawy i wydaje mi się, że jestem produktywna, jestem też rozbiegana, nieskupiona i nie czuję…
Taka nie w sobie, jakby poza ciałem.
Nie czuję siebie.
Siadam. Kładę prawą rękę na czubku głowy, lewą na czole. Obserwuję oddech.
Powoli się uspokajam.
Powoli wracam do siebie.
Bardzo powoli. Ale znowu zaczynam siebie czuć.
Najpierw swoje zamieszanie, chaos.
Czuję jak się powoli wyciszam i harmonizuję.
Zaczynam siebie czuć też na subtelnym poziomie.

CZYTAJ WIĘCEJ